Dlaczego nad polskie morze?

Polskie wybrzeże od lat nieustannie cieszy się niebywałą wręcz popularnością, a frazy takie jak tanie noclegi nad morzem są przez tysiące internautów wpisywana w wyszukiwarki internetowe z zapałem godnym lepszej sprawy. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Co powoduje, że Polacy tak chętnie i tak licznie odwiedzają bałtyckie wybrzeże? Nie jest to przecież pogoda, która na polskim morzem bywa niezwykle kapryśna. Morze to nie należy także do najcieplejszych i wejście do niego graniczy niekiedy z prawdziwym bohaterstwem, nawet w szczycie sezonu turystycznego przypadającym na koniec lipca.

Wielu polskich turystów woli jechać nad polskie morze niż na przykład wpisać hasło Toskania noclegi i cieszyć się wypoczynkiem wśród falujących wzgórz najpiękniejszego i najbardziej malowniczego regionu Włoch. Dla mnie osobiście taka sytuacja jest absolutnie niezrozumiała i z chęcią wymienię minusy wypoczynku nad polskim morzem.

Po pierwsze wybrzeże Bałtyku jest drogie. Po skalkulowaniu ofert o podobnym standardzie zarówno pobytu jak i dojazdu, okazuje się, że o wiele tańsze od wczasów nad Bałtykiem są wakacje w Chorwacji czy nawet Bułgarii. Nie trzeba też chyba nikomu tłumaczyć, że w krajach tych mamy o wiele większą szansę na doskonałą pogodę i ciepłe, kryształowo czyste morze. W zasadzie pogoda w letnim sezonie turystycznym jest tam absolutnie gwarantowana, czego o polskim wybrzeżu powiedzieć nie sposób.

Po drugie pogoda właśnie. Ileż to razy jechaliście Państwo nad polskie morze i przez dwa tygodnie lub dłużej, dzień w dzień patrzyliście przez szybę na gęsto spadające na ziemię, ogromne krople deszczu? Mnie zdarzyło się to kilka razy, a wcale nad polskim morzem nie bywam aż tak często.

Po trzecie ścisk, zgiełk i niestety często chamstwo. Polskie wybrzeże to miejsce, które przyciąga najgorszy typ polskich turystów. Są to ludzie, którzy chcieliby pokazać na jak wiele ich stać, ale na wczasy za granicą się nie odważą, bo zwyczajnie przeraża ich bariera językowa. Udają więc bogatszych i lepszych (ale tylko w ich mniemaniu) niż są w rzeczywistości. Prawdziwe ja wychodzi dopiero po alkoholu, którego ludzie ci spożywają z reguły niesamowite ilości.

Sprawa czwarta to wspomniana już zimna woda w morzu, które często z tego powodu nie nadaje się do kąpieli. Jeśli dodać do tego trzy poprzednie sprawy, stwierdzić muszę, że nigdy nie zrozumiem polskiego pędu nad Bałtyk…

Popularity: 8% [?]

Leave a Reply

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

Random Posts