Niesamowitość Klifów
Klify tworzone są przez podmywające brzeg fale. Najczęściej zaobserwować je można jako stroma, niemal pionowa ściana wpadająca wprost do morza. Te największe budzą ogromne wrażenie i sprawiają u człowieka szybsze bicie serca.
Na całym Świecie są tysiące tego typu miejsc ale to Hawaje mogą się poszczycić najbardziej okazałymi klifami, liczącymi aż 1010 metrów. Jeśli idzie o Europę to najwyższy klif jest na Wyspach Owczych i liczy sobie 745 metrów nad poziomem morza. W Polsce natomiast mamy do czynienia z o wiele mniejszym okazem. Największy klif liczy sobie tylko 93 metry i znajduje się w Wolińskim Parku Narodowym.
Bardzo malowniczymi i zapierającymi dech w piersiach są Klify Moheru. Ta 8 kilometrowa linia brzegowa znajduje się na zachodnich krańcach Irlandii i w najwyższym punkcie mierzy 203 metry. Każdy kto odwiedzi Mur Tharmondu dozna pozytywnych emocji, ogrom i majestatyczność tego miejsca nie pozwala na jakąkolwiek obojętność. Najlepszym momentem na pojechanie tam jest korzystna i słoneczna aura, wtedy to klify prezentują się w pełnej okazałości. Jednak w tym przypadku plus ciągnie za sobą minus… Gdy jest ciepło i ładnie, przyjeżdżają rzesze turystów i jest momentami na prawdę tłoczno.
Innym równie uroczym tego typu miejscem są urwiska Slieve League, dumnie wznoszące się w północnej części Irlandii. Wielu uważa, że są one o wiele bardziej zjawiskowe aniżeli te słynniejsze, Moherowe. Jedna z różnic to wysokość. 600 metrów daje Slieve League ścisłą czołówkę w Europie. Nie są tak rozpięte jak Cliffs of Moher, nie są aż tak bardzo popularne i są znacznie mniej skomercjalizowane. Mniejsza ilość turystów spowodowana jest tym, że na Slieve League jest dosyć trudny dojazd. Wąska, kręta i stroma droga pozwala na przejazd praktycznie tylko samochodom osobowym.
Popularity: unranked [?]